Newsletter - jak i po co zbierać adresy mailowe?

michal-s.net

W czasach bardzo prostego marketingu i promocji przy wykorzystaniu mediów społecznościowych wiele firm odchodzi od klasycznej reklamy mailingowej. Pamiętajmy jednak, że z im większej ilości metod korzystamy tym silniejsze będzie oddziaływanie naszej kampanii.

Nie warto więc rezygnować z mailingu, ponieważ siła newslettera jest obecnie większa niż kiedykolwiek. Dzisiaj dokładnie o tym, czyli jak i po co zbierać adresy mailowe?

Newsletter – jak to działa?

Newsletter możemy podzielić na dwie części. Pierwsza to funkcjonalność pozwalająca na zbieranie adresów mailowych. Zazwyczaj przybiera ona formę bannera, popup’a lub innego elementy, gdzie użytkownik może wpisać adres swojej skrzynki pocztowej. Następnie w zależności od wybranego rozwiązania (np.: zewnętrzny serwis MailChimp lub FreshMail) adres zostaje zapisany w naszej bazie, do której mamy dostęp.

Po zebraniu adresu e-mail możemy wysłać do danego użytkownika wiadomość. Kluczowym elementem newslettera jest bowiem zgoda danego użytkownika, który wyraża zainteresowanie naszą ofertą i sam oczekuje otrzymywania od nas informacji handlowych.

W teorii moglibyśmy samodzielnie poszukać adresów e-mail i na siłę wysyłać do użytkowników naszą reklamę. Jednak poza aspektami moralnymi i prawnymi takiego działania musimy mieć również świadomość, że taka osoba może się zrazić do naszych usług, jeśli reklama nie była mile widziana.

Newsletter pozwala więc na zebranie adresów mailowych osób, które rzeczywiście są zainteresowane naszą działalnością.

Po co zbierać adresy mailowe?

Własna baza adresów mailowych to jedno z najpotężniejszych narzędzi w rękach zdolnego marketingowca. Użytkownicy, którzy sami udostępniają nam swoje namiary to bardzo zainteresowane osoby. Potencjalni klienci, a może już nabywcy naszych produktów lub usług?

W każdym wypadku możemy wykorzystać swoją bazę w wielu celach. Podstawowym jest oczywiście dalsza sprzedaż, którą możemy osiągnąć poprzez ciekawe promocje, konkursy lub bony rabatowe. Jednak własny newsletter pozwala również na szybkie poinformowanie o nowych usługach lub produktach.

Dzięki temu nawet rozszerzając swoją działalność nie musimy zaczynać od zera. Mamy przecież grupę zainteresowanych użytkowników.

W praktyce nie ma sytuacji, kiedy własna baza nie byłaby przydatna. Oferuje bardzo wiele możliwości, a koszt jej założenia jest bardzo niski w porównaniu do potencjalnych przychodów.

Najtrudniejszą częścią jest jednak zachęcenie użytkowników, aby zostawili nam swoje adresy. Można to robić publikując ciekawe treści na swoim blogu lub oferując drobny upominek w zamian za udostępnienie adresu mailowego. Warto jednak nie przesadzić, ponieważ ostatecznie zależy nam na rzeczywistym zainteresowaniu naszą ofertą, a nie oferowaną nagrodą.

Polub nas na Facebooku!

Informacje o najnowszych wpisach na blogu, ciekawe linki, aktualne promocje i wiele innych!

fb.me/michalsnet